HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Kilometr 15 559: jak zostać barczystym milionerem

Żyjesz w pogoni za bogactwem?

Kręci cię idea kąpieli w basenie pełnym banknotów?

A może skromniej, chcesz tylko skoczyć na małe zakupowe szaleństwo z walizką pieniędzy?

To jest kraj dla ciebie. Nigdzie indziej tak szybko nie zostaniesz milionerem.

pieniądze w uzbekistanie

Pieniądze w Uzbekistanie. Tak wygląda pięć dolarów.

Nasz budżet na 3 dni w Uzbekistanie: 65 dolarów, z czego 50 na pociągi.

Wiesz, jak wygląda 65 dolarów? Zajmuje trzy banknoty. Trzy zielonkawo-niebieskie papierki. Mieszczą się w najmniejszym portfelu, najmniejszej kieszeni, najmniejszej dłoni. Czy ktoś kiedyś związywał 65 dolarów gumką recepturką? Albo przepuszczał je kilka razy przez liczarkę do pieniędzy? Czy 65 dolarów dało ci kiedyś poczucie bogactwa?

W Uzbekistanie banknot o największym nominale to 1000 somów. Z rzadka można spotkać 5000, ale na taki patrzy się podejrzliwie i ogląda pod światło. 1000 somów to równowartość 60 groszy.

Piotrek wymienił pieniądze i od razu zrobił się szerszy w barach. Szybki przyrost masy w klatce piersiowej na wysokości kieszeni wewnętrznych sprawił, że kurtka ledwo się dopięła, a mocowania plecaka trzeba było poluzować. No przecież na trzy dni nie warto kupować specjalnej aktówki…

Rozejrzałam się dookoła.

Potrzeba matką wynalazku, ludzie muszą sobie jakoś z tym nadmiarem gotówki radzić! Minął mnie mężczyzna niosący dwa plecaki. Kobieta, która wysiadła z autobusu, na ramię miała zarzuconą torebkę, a w dłoni kurczowo trzymała pełną reklamówkę. Nastolatek nonszalancko przerzucił lekko prześwitujący foliowy worek przez ramię. Zwitki banknotów wyglądały z niego jak dzieciaki z nosami przyklejonymi do zamglonej szyby.

Z braku lepszego pomysłu, postanowiliśmy pieniądze jak najszybciej wydać. Kasa biletowa to dobre miejsce na takie wariactwo. Piotrek odmierzył kilkucentymetrowy plik banknotów, podał pani w okienku, pani powiedziała, że jeszcze drugie tyle, wrzuciła całość do liczarki i wystawiła bilety z Urgench do Samarkandy.

– Piotruś, no to ile nam zostało jeszcze kasy?

Jakieś kilo siedemset – odrzekł, z właściwą sobie precyzją.

 

2-urgench-samarkand-669km

W filmie wykorzystano fragment utworu “Mamona” z repertuaru zespołu Republika.


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.

4 Comments

  1. Szkoda, że w Zimbabwe zrezygnowano z lokalnego dolara, bo tam nawet z drugim plecakiem mogłoby być kiepsko 🙂
    Szkoda, że trafiłem tu dopiero teraz – powinnaś się bardziej reklamować Haniu 🙂 Chiny nadal w planach, czy odpuściliście póki co?

    • Hania, kierownik wycieczki

      02/04/2017 at 14:04

      O Zimbabwe słyszałam, ale nie miałam okazji przećwiczyć z własnym bagażem 😉
      Jesteśmy w Chinach już od jakiegoś czasu, jeszcze dwa tygodnie będziemy w Yunnan. A reklamować się będę intensywniej z jakiegoś kraju, który nie blokuje połowy internetu 🙂
      Mam nadzieję, że jak już trafiłeś, to zostaniesz na dłużej! Pozdrawiam!

  2. Pszczółka Dżoana z małopolski

    31/03/2017 at 12:43

    Leżę pod stołem :-)))))) Buziaki!

    • Hania, kierownik wycieczki

      31/03/2017 at 14:00

      Dzięki! Byle nie na kafelkach, bo wilka dostaniesz 😀

Powiedz mi, co myślisz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

© 2018 HitchHaning

Theme by Anders NorenUp ↑