Co słychać w muzyce kurdyjskiej

Z narodem kurdyjskim na przestrzeni historii działo się pewnie wszystko złe, co może się dziać z narodem na przestrzeni historii. Ból, żal i nostalgię słychać w bardzo wielu utworach: jeśli naród – to bez ziemi, jeśli miłość – to nieszczęśliwa.

Chcę się z wami podzielić moimi ulubionymi kurdyjskimi melodiami. Przygotujcie chusteczki.

Na pierwszy ogień niech pójdzie muzyka przejmująca twórczość braci Kahraman. Któż mógłby z większą tęsknotą opowiadać o życiu na obczyźnie, jeśli nie uciekinier? Kemal, jeden z braci, przebywa aktualnie na wygnaniu w Niemczech.

Charyzmatyczna Aynur Doğan zachęca kurdyjskie dziewczyny, żeby ściągnęły wysokie obcasy i pokazały, na co je stać.

Şahê Bedo – dla odmiany o miłości. Chyba nieodwzajemnionej.

Ciwan Haco również chce oszaleć z miłości.

Na koniec – pieśń poświęcona ofiarom tortur i mordów przeprowadzanych przez ISIS woła do świata, żeby wreszcie zauważył Kurdów.

No i zostawiam was teraz pogrążonych w smutku i nostalgii…

A może chcecie się podzielić swoją ulubioną muzyką z tego rejonu? Chętnie posłucham!


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.