HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Krótka historia o niewielkiej kosmetyczce

DSC00258.JPGWiadomo nie od dziś, że każda normalna dziewczyna potrzebuje w podróży kosmetyczki mieszczącej krem pod oczy, krem na dzień, krem na noc, maseczkę oczyszczającą, maseczkę ujędrniającą, peeling, serum odżywcze, szampon, odżywkę, serum na zniszczone końcówki, wosk prostujący i/lub podkreślający skręt loków, no i oczywiście wszystkie produkty z kategorii uczłowieczających. Problem pojawia się, gdy najpierw pęka szew kosmetyczki, a zaraz potem twój kręgosłup i trzeba zawartość ograniczyć. Na pierwszy ogień idzie pasta do zębów i maszynka do golenia, bo te możesz podkradać chłopu. Szew i kręgosłup wciąż protestują. Cóż tu zrobić, ach cóż?

Ta opowieść jest o tym, jak zmieściłam żel pod prysznic, mydło, szampon, odżywkę, żel do golenia, balsam do ciała, maseczkę oczyszczająco-odżywczą, proszek do prania i (połowicznie) płyn do demakijażu w jednej mydelniczce.

Aleppo to syryjskie miasto, do którego obecnie mało kto jeździ w celach turystycznych, a słyszy się o nim w kontekście bojowników, bombardowań i mydła. Porozmawiamy o tym ostatnim. Wytwarzane w okolicach Aleppo mydło ma niezmienioną od setek lat recepturę: składa się z nawilżającej i pielęgnującej oliwy z oliwek oraz antybakteryjnego i oczyszczającego oleju laurowego w różnych proporcjach[i]. Im trudniejsza w pielęgnacji cera, tym większa powinna być zawartość oleju laurowego – od 10 do 70%.

Dlaczego je lubimy?
  • jest wydajne (kostka 210g starcza na 2-3 miesiące stosowania)
  • ma korzystną cenę, szczególnie jeżeli podsumujesz koszt wszystkiego, czego nie musisz ze sobą wozić (od 30 zł za kostkę z 20% do 45 zł za mydło z70% zawartością oleju laurowego)
  • włosy są odżywione, gęstsze, zdrowsze, mniej wypadają. Serio!
  • skóra głowy jest zdrowsza, znika łupież
  • nie wysusza skóry, pielęgnuje
  • włosy mniej się przetłuszczają
  • zapobiega powstawaniu wyprysków i innych paskudztw
  • jest w 100% naturalne, ekologiczne i hipoalergiczne
  • jest bardzo uniwersalne, można nim myć tak trądzik, jak i niemowlaka.
Co może irytować?
  • szczypie w oczy, nie nadaje się do ich demakijażu
  • spłukanie trwa dłużej niż zwykłego mydła, czy szamponu
  • włosy są sztywniejsze
  • cena – jeżeli porównujesz z bambino, to drogo
  • do mycia włosów nadaje się właściwie tylko wersja z 70% zawartością oleju laurowego, przy pozostałych włosy mogą być zbyt mocno natłuszczone (grupa badawcza składała się z dwóch osobników)
  • specyficzny zapach (ale nie pozostaje na skórze i włosach)

Napiszcie mi koniecznie o Waszych odkryciach kosmetyczno-podróżniczych, a ja tymczasem pójdę się ponapawać brakiem pryszczy na czole i arcylekką kosmetyczką.


[i] Mój osobisty chemik każe mi dodać, że mydło, jak na mydło przystało, jest solą sodową kwasów tłuszczowych, więc nie wolno mi pominąć wodorotlenku sodu i wody.


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.

2 Comments

  1. Rozbawił mnie punkt, że włosy są sztywniejsze – czapki na nie nie wsadzimy? ;^)
    A tak na serio to muszę spróbować.

    • Hania

      25/09/2016 at 14:30

      Takie efekty tylko na piwie albo na cukrze. O irokezie postawionym na mydło jeszcze nie słyszałam 🙂

Powiedz mi, co myślisz:

© 2018 HitchHaning

Theme by Anders NorenUp ↑