Uczciwym człowiekiem będąc, Piotrek poszedł do kierowcy autobusu uiścić. Kierowca uśmiechnął się, pocmokał, pokiwał głową i odmówił przyjęcia pieniędzy.

Zorientowanym człowiekiem będąc, Piotrek ponowił ofertę i podsunął kierowcy pieniądze pod nos. Ten ponowił cmokanie, pomachał głową, uśmiechnął się i odmówił.

Prostolinijnym człowiekiem będąc, Piotrek podziękował grzecznie i począł się oddalać. Na to kierowca – jak nie wyskoczy z kabiny! Że kto to widział, że przecież pieniądze, że on tu pracuje!

Ugodowym człowiekiem będąc, Piotrek ponownie wyciągnął odliczoną kwotę w celu wręczenia jej kierowcy. A ten co? Pocmokał i z gestem mówiącym: „Ależ jakże mógłbym przyjąć” oddalił się o pół kroku.

Szopkę tę zwie się taarof, potrafi ona trwać dobre kilka chwil i wprawia niejednego przyjezdnego w zakłopotanie. Jeżeli walczyłeś kiedyś z babcią usiłującą po raz piąty napełnić twój talerz, szybko się zorientujesz w temacie. Tyle tylko, że w Iranie nie ograniczamy się do dokarmiania wnuków: taarofujemy się z kelnerem w restauracji, taksówkarzem (oj, autostopowicze mogą mieć ciężki orzech do zgryzienia!), goszczącymi rodzinami, panem w ksero…  Trudne to bardzo, ale da się ogarnąć: jak coś bierzesz z półki sklepowej, to raczej nie będzie za darmo, natomiast gdy jesteś gościem w domu – próbuj ile możesz, ale i tak nie uda ci się za nic zapłacić.

Irańczycy objęli pierwszą pozycję wśród narodów, z którymi do tej pory najtrudniej mi się było dogadać. Jakby sam taarof nie był wystarczającym wyzwaniem komunikacyjnym! Wyobraziliście sobie cmokanie, delikatną mimikę i kiwanie głową naszego kierowcy autobusu? Do tych oto trzech elementów ogranicza się irańska mowa ciała. Pytasz o drogę? Przemiły nieanglojęzyczny człowiek ochoczo wyjaśni ci w języku Farsi dokąd masz iść, ani razu nie wskazując kierunku dłonią. Zastanawiasz się nad ceną w markecie? Sprzedawca wszystko ci chętnie powie, ale cenę poznasz dopiero, gdy wetkniesz mu w rękę kartkę i długopis. Próbujesz pokonwersować z kierowcą ciężarówki? On ci opowie całą historię swojego życia. Ale po persku. I cichutko. Bo po co mówić głośno, skoro i tak mamy nie zrozumieć?

Na mapie mamy dziś Persepolis i Shiraz.

Na mapie mamy dziś Persepolis i Shiraz.

W Persepolis, jednym z najważniejszych miast Persji, w powietrzu unosi się aromat starożytności, historii i powagi sytuacji.

W Persepolis, jednym z najważniejszych miast Persji, w powietrzu unosi się aromat starożytności, historii i powagi sytuacji.

dsc06345

dsc06397

dsc06406

Nekropolia królów perskich, Naghsz-e Rustam

Nekropolia królów perskich, Naghsz-e Rustam

Cytadela Karima Khana w Shiraz

Cytadela Karima Khana w Shiraz

Łaźnie w jej wnętrzu

Łaźnie w jej wnętrzu

Mauzoleum Shah Cheragh

Mauzoleum Shah Cheragh

dsc06668

dsc06647

dsc06681

dsc06689

dsc06716

dsc06727

dsc06734

dsc06774

                                                            Wezwanie do modlitwy wieczornej

Różowy meczet - najbardziej kolorowy budynek Iranu, nie tylko za sprawą pastelowej mozaiki...

Różowy meczet – najbardziej kolorowy budynek Iranu, nie tylko za sprawą pastelowej mozaiki…

... ale za sprawą witraży, które o poranku wypełniają go grą tęczowych świateł.

… ale za sprawą witraży, które o poranku wypełniają go grą tęczowych świateł.

dsc06845

dsc06901

dsc06934

dsc06953

3-shiraz-safashahir-186km


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.