HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Kilometr 7568: Armenia w pigułce

Czego nie musisz szukać, bo samo cię znajdzie? I czego, poza kawą i alkoholem, należy się spodziewać wybierając Armenię za cel podróży?

dsc05566

Monastyrów. Wielu monastyrów i pięknych monastyrów. Kiedy zapytasz kogoś stąd, który jest jego ulubionym, każdy poda inną nazwę, po prostu musisz znaleźć swój.

Tatev.

Tatev

dsc05598

dsc05582

Monastyr Haghpad.

Monastyr Haghpad

dsc04744

Sanahin.

Sanahin

dsc04771

Gdzieś poza mapą.

Gdzieś poza mapą

dsc05076

Geghard.

Geghard

dsc04846

Gór, wąwozów, czystych rzek, jeszcze czystszych jezior. Może i krajobraz jest jednostajny i zawsze wiadomo, co czeka za następnym zakrętem, ale nie można mu odmówić urody.

Nad jeziorem Sevan.

Nad jeziorem Sevan, równie pięknym, co zimnym

dsc04888

Jesienne Parz Lich.

Jesienne Parz Lich

Kamienna symfonia w pobliżu Garni.

Kamienna symfonia w pobliżu Garni

Zamglone góry, wąwozy, doliny.

Zamglone góry, wąwozy, doliny

Stary cmentarz, gdzieś w okolicy Alaverdi.

Stary cmentarz, gdzieś w okolicy Alaverdi

Ubóstwa. Żyje się bardzo skromnie, a Erywań to jedyne miasto Armenii, w którym łazienka w domu jest standardem. Tym bardziej łza się w oku kręci, kiedy gospodyni wciska nam do plecaka słoik dżemu, bo będzie się martwić, czy dobrze jemy.

To ta pani wraz ze swoim mężem przyjęła nas ciepło jak osobista babcia i naładowała jedzeniem plecaki do pełna. Dziękujemy!

To ta pani, wraz ze swoim mężem, przyjęła nas ciepło, jak osobista babcia i naładowała jedzeniem plecaki do pełna. Dziękujemy!

Elastycznego podejścia do czasu. Ormianin jest gotowy do wyjścia albo natychmiast, albo za 6 godzin. Nigdy nie należy się z nikim umawiać na fix nie mając planu B, bo może się zdarzyć, że za dwie godziny twój lokalny znajomy nie będzie pamiętał, że coś ci obiecał. To nie wynika ze złej woli, powinno się to przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Niemniej jednak, wkurza niemożliwie.

Araratu, który króluje nad Erywaniem. Majestatyczny, monumentalny, w śnieżnej czapie, z młodszym bratem, Małym Araratem, stojącym tuż obok, najlepiej widoczny jest z monastyru Khor Virap. Niekoniecznie w listopadzie.

Widok na spowity chmurami Ararat z Khor Virap.

Widok na spowity chmurami Ararat z Khor Virap

Erywańska panorama.

Erywańska panorama

Goryczy i nienawiści. Każdy powie ci, że Ararat ukradli Armenii Turkowie. Generalnie, Turkowie, podobnie jak i Azerowie, to samo zło. 101 lat później, Armenia wciąż żyje tragedią, tureckim ludobójstwem z 1915 roku. Pamiętam i żądam – oto hasło przewodnie nie tylko licznych obchodów i smutnych uroczystości, ale także erywańskich plakatów i murali.

Dlaczego wydarzenia sprzed tylu lat wciąż wzbudzają tak gorące emocje? Turecki rząd twierdzi, że unicestwienie około miliona Ormian (czyli 1/4 populacji Armenii, a 1/10 wszystkich Ormian na świecie) to wypadek podczas przesiedlenia. Wypadki się zdarzają, więc co się Armenio czepiasz…

W muzeum ludobójstwa.

W muzeum ludobójstwa

dsc05276

Pomnik ofiar ludobójstwa.

Pomnik ofiar ludobójstwa

armenia-5


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.

4 Comments

  1. Z każdym postem lepsze zdjęcia. Mniam:)

  2. Widok z monastyru na monastyr…. a obok co? Mniejszy monastyr. Super, mi się to podoba. A czy są tam nowe monastyry?

    • Hania, kierownik wycieczki

      19/01/2017 at 16:09

      Jest tyle starych, że nowych nie szukałam 😉 ale nową katedrę w Erywaniu zbudowano w bardzo podobnym stylu.

Powiedz mi, co myślisz:

© 2018 HitchHaning

Theme by Anders NorenUp ↑