HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Category: Dookoła świata (page 1 of 11)

Kilometr 49 795: o zemście królików i morderczej faunie Australii

Zwierzęta Australii

Po co popełniać ten sam błąd dwa razy, skoro można go popełnić tak z siedem-osiem razy, no wiecie, żeby mieć pewność?

Oto motto, które wisi oprawione w ramkę w każdym australijskim instytucie zoologicznym i botanicznym.

Pierwsze były króliki.

zwierzęta Australii

Continue reading

Kilometr 49 148: o małym domku, upiornym strachu na wróble i najgorszym makaronie świata

– Łoooo, wstawaj, mamy kangury pod oknem! – Piotrek przez lata związku doskonale opanował sztukę budzenia mnie. Sposób na kangury wypróbował po raz pierwszy, ale okazał się skuteczny.

– Żywe? – ziewnęłam i do połowy otwarłam prawe oko. Wolałam się upewnić. Na poboczach Stuart Highway, od Darwin aż po Adelaide było tyle potrąconych zwierzaków, że zaczynałam wątpić, czy w całej Australii jeszcze się jakieś ostały.

życie Południowej Australii

Continue reading

Kilometr 48 685: Uluru podane z cebulą

Była sobie duża skała.

Mieszkała na samym środku pustyni i trochę jej było smutno i samotnie. Zdarzało się, że podskoczył do niej jakiś kangur, albo podpełzła jaszczurka, ale nikt nigdy nie zaprosił jej na urodziny ani nie wysłał kartki na święta.

uluru budżetowo

Continue reading

12 momentów z drugich 12 miesięcy podróży dookoła świata

No serio.

Uwierzylibyście? To już dwa lata!

Dwa lata, od kiedy przewróciliśmy swoje życie do góry nogami, wyszliśmy z domu, złapaliśmy stopa i tym stopem (oraz wieloma kolejnymi) przejechaliśmy dużo tysięcy kilometrów przez trzy kontynenty. Dwa lata przygód, anegdot, doświadczeń, odkryć kulinarnych, ale też dwa lata niewidzenia się z najbliższymi. Oj, działo się w tym roku! Opowiem Wam o Piotrka i moich naj momentach z tego roku podróży. A kto sobie chce przypomnieć momenty zeszłoroczne, to ten przycisk stanowi wehikuł czasu zaprogramowany na koniec lipca 2017.

PRZYCISK

Continue reading

Kilometr 47 032: o tykającej bombie, Trumpie, autostopie w Australii i supermocach

Który przeciąć kabel?

Przez głowę przebiega milion myśli, życie przelatuje przed oczami. Bomba tyka beznamiętnie.

Zapalnik zlokalizowany, ale jak to rozbroić?

Continue reading

Kilometr 46 057: o trollowaniu Australijczyków i opuszczonej chacie aborygeńskiej

Nazywam się Hania Zieleźnik-Rybak.

Wiele osób pyta mnie, po co mi podwójne nazwisko. Odpowiadam wtedy, że jakoś tak się przyzwyczaiłam, dziwnie było nagle przestać być Zieleźnikiem, nie mam rodzeństwa, najmłodsza w rodzinie, blabla.

To nieprawda.

Prawda jest taka, że uwielbiam obserwować twarz osoby, która ma zapisać albo przeczytać moje nazwisko.

Continue reading

Kilometr 45 103: o Głupiej Blondynce i polowaniu na krokodyle

„Nigdy nie odwracajcie się plecami do wody. Na jednego krokodyla, którego zauważycie, obok będzie dziesięć, które będą obserwować was. Jeżeli cokolwiek by się działo, kamizelki ratunkowe są pod pokładem. Nie żeby wam się na coś miały przydać, krokodyle was dopadną, zanim zdążycie dopłynąć do brzegu.”

Continue reading

Kilometr 44 913: o Krokodylu Dundee i północnoaustralijskiej sztuce tatuażu

– What are you two bloody cunts doing here?

Starszy mężczyzna z brodą sięgającą połowy wytatuowanej klatki piersiowej, jak zdradzała rozchylona koszula w kolorze spranego khaki, w kapeluszu kowbojskim i z nieco koślawymi atramentowymi literkami na palcach układającymi się w słowo f u c k, podszedł do nas z tradycyjnym północnoaustralijskim powitaniem na ustach.

Krokodyl Dundee

Weed – nasz Krokodyl Dundee

Continue reading

Kilometr 44 843: jak ugryźć największy owoc świata

Z jednego z czterech kościołów w promieniu 400m wylała się gromada kolorowo i stylowo ubranych pań z torebkami świetnie dobranymi do za dużych o trzy-cztery rozmiary szpilek. Jeżeli był w Dili jakiś interes, który kręcił się lepiej niż domy misyjne, to były nim second handy z zachodnią odzieżą, którą mamy, córki i siostry się potem wymieniały.

jak przygotować owoc chlebowca

Tu dla odmiany tkaniny bardzo lokalne 🙂

Continue reading

Kilometr 40 075: o równiku, jachtostopie i najlepiej strzeżonych plażach świata

Magiczna liczba 40 075 kilometrów.

Właśnie przejechaliśmy lądem równowartość obwodu równika i prawie wszystko to autostopem. Co tu dużo gadać, dumna trochę jestem!

Continue reading

Older posts

© 2018 HitchHaning

Theme by Anders NorenUp ↑