HiHa

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Month: Październik 2018

Kilometr 51 510: o najmniej seksownych odgłosach godowych w świecie zwierząt

CHRRROAAAARRRR WRYYYYCHRRRYRR GRYYCHRRRHYYY!!!

Z lekkim niepokojem rozejrzałam się dookoła. Nikt nikogo nie mordował. Nikt nie próbował odpalić czterdziestoletniej łady. Nikt nie rozpoczynał świniobicia.

BUUURRRRRZCHRRRRYYYR!!!

Spojrzałam w górę. Bingo. Na gałęzi eukaliptusa bujała się puchata kulka pluszu z frędzlami na uszach, wydając najmniej puchate, pluszowe i frędzlaste odgłosy w świecie przyrody.

gdzie znaleźć koale

Continue reading

Kilometr 50 748: o hipsterstwie, konwencjonalnych modlitwach i selfie w toalecie

Lubię ten pierwszy oddech miasta.

Ten, po którym od razu wiesz, czy jest biegnące, chaotyczne, leniwe, kolorowe, przytłaczające, skromne, buzujące, organiczne, hipsterskie, vintage, czy nowoczesne. Czy płynie kawą, czy winem, czy kocha starocie, czy całe jest w szkle i błyszczy. Czy nocuje w wysokich hotelach, czy w butikowych pensjonatach, a może w przyczepach kampingowych? Czy mija przybysza w locie bez chwytania jego wzroku, czy go otula uroczą pierzynką gościnności.

Pierwszy oddech Melbourne mnie nie zawiódł, przedstawił sprawę najjaśniej, jak się dało.

melbourne

Continue reading

Kilometr 50 209: o Great Ocean Road, przywróconym głosie i trudnych procesach decyzyjnych

Great Ocean Road

„Cześć! Gdzie jedziecie? Nieważne, wsiadajcie! Na pewno na Great Ocean Road, prawda? O, a chcecie wpaść do mnie na herbatę? Pewnie, że chcecie, mam dobrą herbatę. Mieszkam w Port Campbell, wybieraliście się tam na pewno, przecież to początek Great Ocean Road, pewnie, że się tam wybieraliście! A wiecie co, bo ja dzisiaj wieczorem pracuję, ale to nic, rozgościcie się, nie będzie mnie ze trzy godziny, a chciałam jeszcze wcześniej podjechać do mamy, bo akurat po drodze, to znaczy prawie po drodze, tylko się zastanawiam, czy zdążę do pracy, mam na 18, to chyba nie zdążę, ale mama zrobiła zapiekankę, też byście zjedli! No to pojedziemy do mamy, nadrabiam tylko 15 minut w jedną stronę, aha, czyli pół godziny, to nie zdążę jednak, o, mama dzwoni, no cześć mamuś! Właśnie do ciebie jadę i mam ze sobą parę autostopowiczów! Skąd? Nie wiem, jeszcze nie pytałam, będziemy za chwilę, no to dobra, paaa, bo nie mogę rozmawiać. O, a tu mijamy moją ulubioną plażę, zawiozę was tu później, chociaż nie, bo później się będę spieszyć, to podjedziemy teraz.”

Continue reading

© 2018 HiHa

Theme by Anders NorenUp ↑