HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Month: Wrzesień 2018

Kilometr 49 795: o zemście królików i morderczej faunie Australii

Zwierzęta Australii

Po co popełniać ten sam błąd dwa razy, skoro można go popełnić tak z siedem-osiem razy, no wiecie, żeby mieć pewność?

Oto motto, które wisi oprawione w ramkę w każdym australijskim instytucie zoologicznym i botanicznym.

Pierwsze były króliki.

zwierzęta Australii

Continue reading

Kilometr 49 148: o małym domku, upiornym strachu na wróble i najgorszym makaronie świata

– Łoooo, wstawaj, mamy kangury pod oknem! – Piotrek przez lata związku doskonale opanował sztukę budzenia mnie. Sposób na kangury wypróbował po raz pierwszy, ale okazał się skuteczny.

– Żywe? – ziewnęłam i do połowy otwarłam prawe oko. Wolałam się upewnić. Na poboczach Stuart Highway, od Darwin aż po Adelaide było tyle potrąconych zwierzaków, że zaczynałam wątpić, czy w całej Australii jeszcze się jakieś ostały.

życie Południowej Australii

Continue reading

Kilometr 48 685: Uluru podane z cebulą

Była sobie duża skała.

Mieszkała na samym środku pustyni i trochę jej było smutno i samotnie. Zdarzało się, że podskoczył do niej jakiś kangur, albo podpełzła jaszczurka, ale nikt nigdy nie zaprosił jej na urodziny ani nie wysłał kartki na święta.

uluru budżetowo

Continue reading

© 2018 HitchHaning

Theme by Anders NorenUp ↑