Północ. Dotarliśmy na miejsce, do Karabük. Kierowca kupił nam po lodzie na patyku na odchodne, więc z podniesionym morale ruszyliśmy na poszukiwania miejsca noclegowego.

Niestety po przejściu wzdłuż trzeciego osiedla miasto wciąż nie chciało użyczyć nam kawałka zieleni niezbędnego do rozbicia namiotu, więc postanowiliśmy zasięgnąć miejscowej porady. Po dwóch minutach wyjaśniania, o co nam chodzi, siedzieliśmy wspólnie przy czaju, podczas gdy nowopoznani studenci telefonicznie radośnie informowali swojego kolegę, że ma dziś gości. A on się naprawdę ucieszył!

Nowopoznani studenci

Nowopoznani studenci

Çay, czyli mocna, czarna herbata, pity z niewielkich szklaneczek w kształcie klepsydry, najczęściej na ceracie w kwiatki, ewentualnie przy stoliczkach ewidentnie zwiniętych z przedszkola, jest sposobem na przełamanie lodów, poprawienie nastroju, samopoczucia, zabicie czasu, lub delektowanie się, koniecznie z papierosem. Coś jak u nas browar.

Stary, ale było grubo! Siedem herbat wytrąbiłem!

Powinien kosztować  1 TL, czyli ok. 1,20 zł., każda inna cena oznacza, że zbliżasz się do atrakcji turystycznej. Obserwacja – jeśli do stolika podchodzi ktoś z wielkim plecakiem i siada ciężko ocierając pot z czoła, zwykle czaj okazuje się darmowy.

W krętych uliczkach Safranbolu

W krętych uliczkach Safranbolu

Z dachu najpiękniej widać Złoty Róg

Z dachu najpiękniej widać Złoty Róg

Porządna szklanka do herbaty ma mieć wąską talię.

Porządna szklanka do herbaty ma mieć wąską talię.

map-3


Jeżeli podobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli polecisz mojego bloga swoim znajomym.