HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Kategoria: Turcja

Kilometr 3504: przełamując fale

dscn3160

Nie da się rozbić namiotu, tak, żeby ze wschodem słońca nie obudziło nas wezwanie do modlitwy z pobliskiego meczetu. Nie da się uciec od – nie szumu, hałasu! – cykad. Czytaj więcej

Kilometr 3382: przy stole po turecku

Nie jestem do końca pewna, czy domy, które nas goszczą zapełniają się nagle ludźmi na okoliczność zbierania leszczyny, weekendu, z okazji naszego przyjazdu, czy też zapełniają się tak regularnie. Czytaj więcej

Kilometr 3257: o pogawędkach, farfoclach na brodzie i głośnych śpiewach

Ludzie ze sobą rozmawiają. Konwersują w autobusie, jak starzy znajomi. Czytaj więcej

Kilometr 3198: o zaufaniu, miodzie organicznym i nagłych zmianach klimatu

Wyprzedzamy w tunelu, przekraczając dozwoloną prędkość trzykrotnie. Kierowca, Ramazan, ma przy tym jednak tak niewzruszoną minę, że czuję się zaskakująco bezpieczna.

Czytaj więcej

Kilometr 2932: piękno Kapadocji, czyli dlaczego zgodziłam się wstać przed świtem

dsc01660

No dobra, turecki bazar w końcu mnie pokonał. A tak długo walczyłam!

Czytaj więcej

Kilometr 2644: jak szybko przytyć i zbankrutować

Kiedyś tu umebluję dom. Pokochałam turecką ceramikę i dywany miłością szczerą i potężną i obiecuję im wierność – przynajmniej do Iranu.

dsc03460

Czytaj więcej

Kilometr 2397: o tureckim browarze i niezapowiedzianych gościach

Północ. Dotarliśmy na miejsce, do Karabük. Kierowca kupił nam po lodzie na patyku na odchodne, więc z podniesionym morale ruszyliśmy na poszukiwania miejsca noclegowego.
Czytaj więcej

5 twarzy kurdyjskiej melancholii

Z narodem kurdyjskim na przestrzeni historii działo się pewnie wszystko złe, co może się dziać z narodem na przestrzeni historii. Ból, żal i nostalgię słychać w bardzo wielu utworach: jeśli naród – to bez ziemi, jeśli miłość – to nieszczęśliwa.

Czytaj więcej

Kilometr 1966: w kolorach Stambułu

dsc00829

Nie będę pisać o Stambule, pewnie wszystko już zostało napisane. Miasto jest nieprzyzwoicie piękne, ludzie są nieprzyzwoicie przyjaźni. Na dodatek w związku z prodemokratycznymi demonstracjami trafiliśmy  na tydzień darmowego transportu miejskiego, a jedynymi turystami będąc – Haga Sofia i Błękitny Meczet przywitały nas kompletnym brakiem kolejki. Kształt minaretów na tle zachodzącego słońca obserwowany z mostu Galata ma w sobie magię.

Czytaj więcej

Kilometr 650: o tym, gdzie najlepiej działa autostop i dlaczego w Turcji

DSC01281

Tureckiej gościnności zaczęliśmy doświadczać już za Budapesztem, gdzie zaproszono nas do ciężarówkowej kabiny uświetnionej licznymi dekoracjami sugerującymi oddanie jednemu ze stambulskich klubów piłkarskich. 5 wspólnych posiłków, kilkanaście mocnych, słodkich czajów, jedną zgubioną parę butów i wiele komarzych ukąszeń później – dotarliśmy do krainy życzliwości i kebaba.

Czytaj więcej

© 2017 HitchHaning

Theme by Anders NorenW górę ↑