HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Month: Styczeń 2018

Kilometr – nadal ten sam: słuchając duchów Melaki

“Jeśli poczekasz do wieczora i cicho przejdziesz wzdłuż murów, wespniesz się na wzgórze i usiądziesz na jakimś starym kamieniu, usłyszysz je. To jak poszept wiatru, niemniej je słyszysz: głosy historii. Malakka jest jednym z takich miejsc. Pełnym umarłych, a umarli szepczą. Szepczą po chińsku, portugalsku, holendersku, malajsku, angielsku, niektórzy nawet po włosku, a niektórzy w językach, których nikt już nie używa. Nie ma to jednak żadnego znaczenia: historie opowiadane przez zmarłych z Malakki nikogo już nie interesują.”

Tiziano Terzani, „Wróżbita mi powiedział”

melaka duchy

Continue reading

Kilometr ten sam: Melaka i hej wesele

Obudził mnie śpiew w stereo z pobliskich meczetów. Przewróciłam się na drugi bok, jęknęłam, zapomniawszy, że na drugim boku mam złamany obojczyk, przewróciłam się z powrotem na pierwszy bok i zakryłam głowę poduszką o średnich właściwościach tłumiących. Continue reading

© 2018 HitchHaning

Theme by Anders NorenUp ↑