HitchHaning

nieco sarkastyczny blog podróżniczy

Miesiąc: Wrz R [Wrz = 0900UTC4900ą2017-09-28T10:00:49+00:00, R = R2017k]

Kilometr 31 120: Angkor Wat, czyli jak zostać Indianą Jones’em na jeden dzień

Olejcie Siem Reap! Wstęp do Angkor Watu podrożał, świątynie jak świątynie, miasto zalane turystami… Lepiej zostańcie dłużej na wyspie. – manager resortu ewidentnie był zadowolony z naszej pracy, ale żeby uciekać się do takich argumentów?

Nie spotkałam nikogo, kto nie chciałby odwiedzić Angkor Watu.

To ta sama liga, co Taj Mahal i Machu Picchu. Czy turystycznie? I to jak! Ale przecież nikt nie liczy na to, że jadąc tam, zostanie nowym Indianą Jones’em i wyląduje na rozkładówce National Geographic!

Czytaj więcej

Kilometr 30 967: depresyjna podróż do depresyjnej stolicy

Autostop na pace.

Wiatr we włosach, panoramiczny widok okolicy, ekologiczna klimatyzacja. Uczucie graniczące z galopowaniem na grzbiecie wierzchowca.

Czytaj więcej

Kilometr 30 647: o tatuażach, planktonie i berlińskiej Love Parade

Theany, uśmiechnięty kapitan resortowej łódki, podwinął rękawy, odsłaniając domowej produkcji tatuaże. Na lewym przedramieniu: Sory mama, sory papa, a na prawym nazwa hotelu, dla którego pracuje. Kilka miesięcy wcześniej jeden z chłopaków z budowy zostawił w resorcie swoją maszynkę do tatuowania, stała się ona bardzo popularną zabawką. Powstrzymując chichot pomyślałam sobie, że tatuowanie imienia dziewczyny to jednak nie najgorszy z pomysłów…

Czytaj więcej

Kilometr 30 385: barmanki w tropikach wyznania

Potrzebuję wakacji od moich wakacji.

W ostatnich tygodniach zaczęłam obserwować narastającą niechęć do zwiedzania, wprost proporcjonalną do ochoty na zostanie chwilę w jednym miejscu, nadrobienie zaległości w serialach, popracowanie dłużej niż przez dwa dni z rzędu…

Czytaj więcej

© 2017 HitchHaning

Theme by Anders NorenW górę ↑